Duch i ciało

Stan ducha i ciało są ze sobą ściśle połączone. To jest wiadome od bardzo dawna. Nie bez powodu mówi się, że karmi się ciało, a cieszy się dusza. Oczywiście są to przenośnie, ale coś w tym jest i wystarczy wziąć kilka prostych przykładów żeby do zobrazować. Za pierwszy na samym początku może posłużyć jedno wykonane ćwiczenie. Mimo tego, że nie chce się nam ćwiczyć w końcu znaleźliśmy motywację. Jest to duży plus dla ciała ale w głębi duszy cieszymy się, że pokonaliśmy własne słabości. Zatem możemy sobie jeszcze raz zadać pytania. Czy to, co dzieje się w naszej psychice ma wpływ na nasze ciało? A czy to co dzieje się w naszym ciele ma wpływ na nasz stan ducha? Oczywiście. Weźmy np. osoby, które cierpią na choroby psychiczne. Często są one nie tylko nieszczęśliwe, ale chude, posiadają podkrążone oczy. Choroba psychiczna często sprawia, że są wyalienowani, a zatem opuszczeni i samotni. Ponadto sami wiedzą, że różnią się od innych. Nawet jeśli jesteśmy zdrowi i coś nas martwi, gnębi, to jednak odbija się to na kondycji naszej skóry, nie mamy apetytu, chudniemy, nie możemy spać. Kiedy jesteśmy radośni i szczęśliwi widać to po naszym ciele: jest zdrowe, oczy błyszczą, uśmiechamy się, skóra ma zdrowy kolor. Jak widać ciało i duch są nierozerwalne, a zatem wszystko co nas trapi, sprawia, że nasze ciało prezentuje się gorzej. Kiedy jesteśmy zdrowi, czujemy się także szczęśliwi. Spójrzmy na to jak prezentują się osoby chore. Wiele z niech traci nadzieję. Osoby szczęśliwe łatwo jest wypatrzeć w tłumie, ponieważ są pewne siebie, zadbane i uśmiechnięte.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.